Do you know Arabic?

Wczoraj w nocy przylecieliśmy do Dahab na tygodniowy trening free w składzie Hania, Mruwa, Tomek, Jacek, Michał i ja. Dzisiaj rano zaczęliśmy od wycieczki do centrum Dahab, żeby zaopatrzyć się w ołów, napoje i umówić sobie codzienne transporty do Blue Hole. Balast kupiliśmy w sklepie nurkowym za 20LE za 1kg (ok. 8zł). Czyli jakieś 4 [...]

Continue Reading

Tylko we Lwowie…

Jestesmy we Lwowie Miasto bardzo ladne z niezliczona iloscia zabytkow. Niestety troche zaniedbane ale ma to swoj urok. Dworzec Glowny bardzo podobny do wroclawskiego. We Lwowie trwa teraz Festiwal Pisanki, a w niedziele bedzie Wielkanoc. Na kazdym kroku stoja male kramiki ze swiatecznymi pamiatkami, jedzeniem, zabawkami, itp. itd. Juz na samym poczatku zwiedzania zaczal sie [...]

Continue Reading

W drodze na wschód…

Dzisiaj po pracy wsiedlismy w samochod i pojechalismy do Krakowa. Auto zostawilismy na parkingu niedaleko dworca i korzystajac z kilku godzin czasu ruszylismy na rynek. Tomkowi najbardziej podobalo sie bieganie za golebiami i bardzo chcial wskoczyc do fontanny. Na szczescie udalo sie go powstrzymac . Z rynku poszlismy na obiad do Babci Maliny. Jednak nie [...]

Continue Reading

Wesołych Świąt!

A tutaj taki nastrojowy klip, korelujący z tym co mamy za oknem dziś…

Continue Reading

Białe szaleństwo ;)

W sobotę zrobiliśmy sobie jednodniowy wypad do Rybnicy Leśnej. Można powiedzieć, że tradycyjny przedwiosenny wypad na sanki, bo rok temu też byliśmy. Tym razem Tomek był bardziej ruchliwy i na sankach wytrzymał może jakieś 15 minut. Resztę czasu spędziliśmy na robieniu śladów, rzucaniu śnieżkami i lepieniu czegoś zupełnie nie przypominającego bałwana A sanki przydały się [...]

Continue Reading

U(k)rojony kawał ziemi*

Dawno nic nie pisaliśmy, ale nie będę o tym pisał bo już nie raz o tym pisałem Jedziemy na wschód. Na bliski wschód. Właściwie to bardzo bliski, bo na Ukrainę a konkretnie – do Lwowa. Będzie to nasza pierwsza dłuższa przejażdżka pociągiem z Tomkiem . Mamy nadzieję, że mu się spodoba. Start 30 kwietnia, powrót 6 [...]

Continue Reading

Lengyelország

Przed wyjazdem z okolic Egeru pojechaliśmy jeszcze do Demjen wykąpać się w basenach termalnych. Szału nie było. Na jakimś blogu przeczytaliśmy, że w Demjen jest kameralnie i spokojnie, a było więcej ludzi niż o północy na rynku we Wrocławiu. MASAKRA. Ze wszystkich kąpielisk najbardziej podobało nam się w Egerszalók. Na dodatek zapomniałem włożyć baterię do [...]

Continue Reading

Eger

Mówi się, że wakacje są po to żeby odpocząć. My codziennie jesteśmy tak zmęczeni jakbyśmy od świtu do zmierzchu orali pole gołymi rękami . Dzisiaj zwiedzaliśmy Eger – starówkę, zamek i liceum z obserwatorium astronomicznym i camera obscura. Na koniec był basen w Egerze ale mniej nam się podobał niż ten w Egerszalók. Dobranoc

Continue Reading

Hortobagy i Egerszalók

Opuściliśmy dzisiaj Abadszalók i ruszyliśmy najpierw w okolice Hortobagy. Tam przejechaliśmy się kolejką wąskotorową wzdłuż mokradeł. Po drodze widzieliśmy bawoły rzeczne, trochę inne niż te, które widzieliśmy w Chinach – bardziej włochate. Miały być też wydry ale chyba się pochowały. Za to było dużo ptaków wodnych. Niestety nasza luneta 70-200 nie dała rady, żeby uchwycić [...]

Continue Reading
Highslide for Wordpress Plugin