Wystartowałem dzisiaj (31 lipca) o 7:44 z Wrocławia pociągiem do Bolesławca. Obładowany na maxa, ledwo wtargałem cały dobytek (czyt. ubrania, płetwy, piankę, aparat, obiektywy) do pociągu. O 9:23 wylądowałem w Bolesławcu i tutaj zatrzymam się do ok. 3 w nocy. Wtedy wyjedziemy samochodem do Berlina, skąd będę leciał do US & A 😉