Przepisane przez maczek w Sierpień 18, 2008 o 10:21 pm
Dzisiaj wieczorem po kolacji (czyli bigosie z niedzwiedzia:P) zeszlismy do piwnicy robic kule. Tak jest – kule Zrobienie kul wlasnorecznie jest kilkakrotnie tansze niz kupienie gotowych.
„Produkcja” kuli przebiega w kilku etapach:
Wciskanie primera (zapalnika) do luski.
Wsypywanie prochu do luski – w tym przypadku ok. 160 grains (gran = 1/7000 funta).
Wlozenie olowianej kulki.
Zacisniecie w specjalnej prasce.
Zrobilismy 100 kul, czyli starczy na jedno polowanie na niedzwiedzia Hehe… Kulek oczywiscie starczy na dluuugooo, i jak szczescie dopisze to jeden niedzwiedz i dwie sarny zostana ustrzelone
Cześć Krzysiek, od jakiegoś czasu czytam Twego bloga i uważam, że jest po prostu genialny! pozdrawiam,
Marta
otuss
Hej!
Bloga odkryłem niedawno, ale już całego przeczytałem! Miałeś fajny pomysł z tym opisem wycieczki Liczę, że po powrocie zaprezentujesz więcej fotek, również kobiet które tam uwiodłeś
Pozdro!
Athea
co tak skromnie? a co robiłeś przez reszte dnia..?