W weekend 20-21 marca pojechaliśmy do Józefowa koło Warszawy na I Basenowe Mistrzostwa Polski we Freedivingu. Były to pierwsze mistrzostwa, bo w latach poprzednich ta impreza nazywała się Puchar Polski i odbywała się w kilku polskich miastach. Zawody miały charakter międzynarodowy i przyjechało na nie kilku freediverów i freediverek z Europy.
W zeszłym roku byliśmy w Krakowie jako widzowie, tym razem role się troszkę odwróciły – Myszka była widzem i kibicem a ja postanowiłem wystartować w zawodach i reprezentować wraz z kolegą Jackiem Stowarzyszenie Spearfishing Poland. Razem z nami do Józefowa pojechał też instruktor Bartek „MRUWA” Morawiec.
Po zapisaniu się na zawody i zapłaceniu wpisowego jak na złość zachorowałem na zapalenie zatok. Z dnia na dzień czułem się coraz gorzej, ale postanowiłem nie odpuszczać i mimo wszystko wystartować. Przy takim samopoczuciu liczyłem na jedno z ostatnich miejsc ale w dniu zawodów „cudownie” zostałem uzdrowiony i wyjątkowo dobrze się czułem.
Były to zawody dwudniowe. W pierwszy dzień odbyły się dwie konkurencje – statyka, czyli wstrzymywanie oddechu na czas, oraz dynamika, czyli płynięcie jak najdłuższą odległość pod wodą na jednym oddechu. Do końcowej klasyfikacji sumowane były punkty z obu konkurencji. Z wynikami 4:12 w statyce (moja życiówka!) i 75m w dynamice zdobyłem 87,9 punktów, co dało mi 15 miejsce (na 31 mężczyzn biorących udział w zawodach). Jacek zdobył 92,4 punktów (4:42 i 72m) i zajął 13 miejsce. Mruwa niestety został zdyskwalifikowany w statyce, bo podczas procedury powierzchniowej powiedział „Jestem OK” zamiast „I’m OK”, a zawody międzynarodowe zobowiązywały do przeprowadzenia procedury powierzchniowej w języku angielskim. Szkoda, bo przez to wylądował dopiero na 18 miejscu (z wynikiem 125m w dynamice) a byłby spokojnie w pierwszej dziesiątce.
Zawody wygrał niezatapialny Robert „Ceti” Cetler ustanawiając nowe rekordy Polski: 8:42 w statyce i 200m w dynamice. Drugie miejsce zajął Rune Hallum Sørensen z Danii, a trzecie Sergio Martinez Alvarez z Niemiec. W kategorii kobiet zwyciężyła Norweżka Elisabeth Kristoffersen, drugie miejsce Olga Martinez Alvarez z Niemiec a trzecie Veronika Szalontayova ze Słowacji.
A oto filmiki z moich startów nakręcone przez Myszkę:
Na drugi dzień odbyły się zawody „Czas jednego oddechu” rozgrywane w systemie pucharowym i „DNF Only” czyli pływanie pod wodą bez płetw. Mruwa brał udział w pierwszych z nich i odpadł w pierwszej rundzie przegrywając z kolegą po fachu – Tomkiem „Nitasem” Nitką. W „Czasie jednego oddechu” zwyciężył oczywiście Robert Cetler, a w „DNF Only” Michał Mrozowski przepływając dystans 150m bez płetw.
Zawody uznaję za udane
. Mój cel, czyli 4 minuty i 75m został osiągnięty i z uśmiechem na twarzy wracałem do Wrocławia. Poniżej parę fotek z zawodów.

7 komciów :)
Z tym I’m ok != Jestem ok to przegięcie z dyskwalifikacją… nieźle się pewnie wkurzył. 8:42 na początku wyglądało jak mój rekord, potem się dopatrzyłem, że z przodu jest 8 a nie 0…
Gratulacje maczek!!! Naprawde niezly wynik
Oby tak dalej!
No, z tą dyskwalifikacją to była lekka przesada. Zrobił ponad 5 minut i wyszedł na czysto. No ale trudno, będzie nauczka na przyszłość
wspanialy wynik!
brawo!!!
szacunek
Super, jestem pełen podziwu, jak ty to robisz, moje gratulacje
Dumni jesteśmy (i lekko bladzi)… No, ale wszystko pod kontrola (i z facetem, który wpycha pod wodę
Ja, w najlepszych swoich czasach, w dynamice (jak poduczyłem się „japońskiej żabki”) przepływałem 25m i zaczynałem robić nawrót. I miałem dosyć.
Raz jeszcze gratulacje, tym bardziej że ciężko się trenuje w domu pod prysznicem. Żeby jeszcze wanna była…
PS Zdjątka się pięknie wyświetlaja i biedna Jadzia musi to oglądać na rameczce.
A tutaj mój instruktor w akcji:
http://vimeo.com/10601515
Tutaj se coś naskrob
Jeśli pragniesz aby przy Twoim komciu znalazł się Twój zacny ryjek zarejestruj się na www.gravatar.com używając tego samego adresu email, którego użyłeś (użyłaś) przy rejestracji na naszym blogu i wgraj tam swoje zdjęcie/awatar. Zdjęcie to będzie widoczne automatycznie przy każdym Twoim komentarzu na naszym blogu, jak również na wielu innych blogach w Internecie.