"Barbarian Freediving Championship"…
…cytując jednego z organizatorów, co w wolnym tłumaczeniu brzmi „Mistrzostwa Freedivingu Barbarzyńców” a znaczyć miało „Barbórkowy Puchar Śląska we Freedivingu”
Właśnie minął tydzień od zawodów. Wybrałem się na nie z mruwą jako coach i pod- i nad-wodny filmowiec. Jako, że przez dłuższy czas nie trenowałem na basenie to odpuściłem sobie start w zawodach. Może uda się wystartować na marcowych zawodach we Wrocławiu, ale na ten dzień przygotowana jest inna, ważniejsza dla mnie impreza
Warunki pogodowe nie rozpieszczały, dojazd nie należał do najłatwiejszych ale udało nam się bez problemu dojechać. Niestety wielu zawodników z różnych przyczyn nie dotarło na miejsce. Nie dotarł również najważniejszy sędzia – Pim Vermeulen, sędzia AIDA klasy A, którego obecność nadawałaby zawodom rangę World Record. Z powodu nieobecności Pima, gdyby nawet padł rekord świata to nie zostałby uznany. Trochę zawiedziona była ekipa z Chorwacji, wśród której dwie osoby – Dajana Zoretic i Goran Colak planowali bić rekord świata.
Były to dość niezwykłe zawody, bo pierwszy raz poza klasyfikacją indywidualną kobiet i mężczyzn, była też klasyfikacja drużynowa, przy czym drużyna musiała się składać z 3 osób, w tym co najmniej jednej kobiety. Organizatorom udało się dzięki temu przyciągnąć całkiem sporą rzeszę freediverek.
W sobotę odbyły się statyki (STA) i dynamiki (DYN), a w niedzielę dynamiki bez płetw (DNF). Na pierwszy ogień poszedł Goran Colak, który postawił poprzeczkę dość wysoko – 8:02. Widziałem to z bliska i muszę przyznać, że wyglądało to jak rutyna. Jego asekurant odliczał mu do ucha ile jeszcze zostało do 8 minut… 5… 4… 3… 2… 1… nagle Goran się wynurzył, i pokazał znak OK jak gdyby nigdy nic. Tylko pozazdrościć takiej kondycji! Tym wynikiem zapewnił sobie pierwsze miejsce w tej kategorii
Z dynamiką było podobnie. Goran zadeklarował 200m i startował jako ostatni. Filmowałem jego start pod wodą i szczena mi opadła gdy pod koniec ósmego basenu odwrócił się do kamery, uśmiechnął i pomachał (!!!). Tak naprawdę mało kto pod koniec tak długiego dystansu jest świadom tego co robi, a Goran dopłynął do końca, wynurzył się i znów jak gdyby nigdy nic „I’m OK”. Brawa dla niego! Mam nadzieję, że niebawem pobije rekord świata, bo na pewno na to zasługuje.
Najbardziej czekałem na to co wydarzy się w niedzielę podczas dynamiki bez płetw. Goran na wstępie zrobił 175m, ale wynik ten nie liczył się jako rekord Polski
. Czekałem co pokażą Michał Mrozowski i Mateusz Malina, którzy specjalizują się w pływaniu bez płetw. Przed nimi startował Robert Cetler, wielokrotny mistrz Polski, który zakończył swoją próbę na dystansie 163m, ustanawiając tym nowy rekord Polski. Pokładałem duże nadzieje w Mateuszu, gdyż w tym roku w Dahab jako pierwszy Polak zanurkował na bezdechu na 100m, a na treningach basenowych niedawno robił ponad 175m DNF. Mateusz i Michał wystartowali jednocześnie i zakończyli na 166m i 161m. Jeden z taką sambą, że dwa razy nieświadomie wykonał procedurę powierzchniową, a drugi tuż po wynurzeniu stracił przytomność. Tym samym nowym rekordzistą Polski został Ceti.
Jeśli chodzi o kobiety to najlepiej poradziła sobie dziewczyna Gorana – Dajana Zoretic. Statyka 5:20, dynamika 175m a dynamikę bez płetw zakończyła na imponującym dystansie 158m. Zabrakło jej niecałe 2m, żeby pobić rekord świata ustanowiony przez rosjankę Natalię Molchanovą.
Wrocław reprezentowały 3 osoby (niestety nie team
) – mruwa, i po raz pierwszy na zawodach – Tomek i Marek. Mruwa zajął 5 miejsce z wynikami STA 5:48, DYN 100m i DNF 107. Marek był 17-ty, z wynikami STA 4:14, DYN 78m i DNF 80m, a Tomek 25-ty – STA 4:21, ale z taką sambą, że nie zdążył zrobić procedury powierzchniowej na czas i został zdyskwalifikowany, DYN 99m (w krótkich płetwach!!!) i DNF 80m. Uważam, że to bardzo dobre wyniki jak na początkujących freediverów i trzymam kciuki – oby tak dalej!
Pełne wyniki zawodów dostępne są tutaj.
Poniżej kilka fotek z zawodów, niestety nie mam ich zbyt wiele, bo głównym moim zajęciem tam było filmowanie. Jak tylko zmontuję film to oczywiście go tutaj umieszczę.


Pingback: Relacja z barbórkowego Pucharu Śląska we Freedivingu — Spearfishing.pl