No i po kursie… 馃槈

W zesz艂y weekend na Horce odby艂 si臋 kurs Apnea Academy Level 2. W kursie opr贸cz mnie wzi臋艂o udzia艂 jeszcze a偶 dw贸ch kursant贸w – Jacek i Przemek. Przynajmniej nie by艂o t艂oku przy bojce ;).

Kurs sk艂ada艂 si臋 z czterech sesji w wodzie poprzedzonych jog膮, rozci膮ganiem i 膰wiczeniami oddechowymi. Najbardziej podoba艂y mi si臋 膰wiczenia „ratunkowe”, czyli wyci膮ganie nieprzytomnego nurka z 10 metr贸w (艂膮cznie ze zrzucaniem pasa balastowego) i holowanie, z tym, 偶e holowanie ju偶 troch臋 mniej ;). M贸j rekord od zanurzenia do wyci膮gni臋cia nurka na powierzchni臋 to 20 sekund :D.

G艂贸wnym punktem wyjazdu nurkowego jest zawsze tradycyjny grill :). Tym razem biesiadowali艣my razem przy stole z Niemcami, a jak si臋 p贸藕niej okaza艂o owi Niemcy powiedzieli, 偶e Niemcami nie s膮 – oni s膮 z Bawarii :D. Jeden z nich pocz臋stowa艂 nas bardzo dobrym piwem z Monachium. Jacek powiedzia艂 mu, 偶e lubi Paulanera, na co Bawarczyk skrzywi艂 si臋 m贸wi膮c, 偶e Paulaner to masowo produkowane szczyny nie maj膮ce nic wsp贸lnego z dobrym piwem ;).

Nasz pobyt na Horce szcz臋艣liwie zbieg艂 si臋 w czasie z Mi臋dzynarodowym Festiwalem Kultury 艁u偶yckiej, wi臋c wieczorem w sobot臋 udali艣my si臋 do pobliskiego Crostwitz (Chr贸艣cicy), 偶eby zobaczy膰 i pos艂ucha膰 ludowych zespo艂贸w i uraczy膰 si臋 lokalnym piwkiem. W ramach festiwalu odbywa艂y si臋 wyst臋py zespo艂贸w muzycznych i grup tanecznych z Polski, Czech i Niemiec, i by膰 mo偶e te偶 z innych kraj贸w. Wyst臋py odbywa艂y si臋 na kilku scenach urz膮dzonych w podw贸rkach dom贸w. Chodzili艣my sobie tak od bramy do bramy i s艂uchali艣my wyst臋p贸w. W pewnym momencie zauwa偶y艂em, 偶e wszyscy (opr贸cz nas) maj膮 jakie艣 opaski na r臋ku, co mog艂o oznacza膰 tylko jedno – te wyst臋py s膮 biletowane! Byli艣my chyba ju偶 pod pi膮t膮 scen膮 i nikt si臋 nas nie zapyta艂 o bilet :D. Dopiero przy ostatniej bramie, gdy tylko Przemkowi chcia艂o si臋 wchodzi膰 do 艣rodka ochroniarz cofn膮艂 go m贸wi膮c, 偶e bez biletu nie mo偶na wchodzi膰. No c贸偶, Polacy chyba kombinowanie i oszukiwanie maj膮 we krwi ;).

Z innych „ciekawszych” zdarze艅 warto wspomnie膰 o przygodach z GoPro. A by艂y dwie. Na pierwszego nura wzi膮艂em do wody swoj膮 kamerk臋 i zamontowa艂em na g艂owie, 偶eby uwieczni膰 wszystkie moje zej艣cia pod wod臋. Po dw贸ch nurach przysz艂a moja kolej asekurowania Przemka. Zanurzy艂 si臋, odczeka艂em 30 sekund, zrobi艂em scyzoryk i nagle czuj臋, 偶e nie mam kamery na g艂owie. Odwracam si臋, szamocz臋 spanikowany i widz臋 jak kamera CUDEM zaczepi艂a si臋 o moj膮 r臋k臋. Ufffffffff… zdj膮艂em j膮 od razu i schowa艂em do bojki – koniec kr臋cenia! 馃槢

Podobna przygoda przytrafi艂a si臋 Mruwie na drugi dzie艅. Z t膮 r贸偶nic膮, 偶e sytuacja by艂a troszk臋 bardziej tragiczna – Mruwa przypi膮艂 sobie kamer臋 do pasa i p艂yn膮艂 w stron臋 bojki. Po dop艂yni臋ciu na miejsce by艂o s艂ycha膰 tylko „O k….! Zgubi艂em GoPro!!!”. Zacz臋艂o si臋 szukanie ig艂y w stogu siana. Mruwa zrobi艂 kilka nur贸w na 30 metr贸w – niestety kamery nie by艂o. Szukali艣my jej te偶 na trasie od pomostu do bojki – bez sukcesu. Przy pomo艣cie poinformowali艣my nurk贸w sprz臋towych, 偶eby rzucili okiem czy nie le偶y gdzie艣 na dnie ma艂a 偶贸艂ta kamerka, cho膰 przyznam, 偶e szanse jej znalezienia by艂y do艣膰 ma艂e. Tym bardziej, 偶e mog艂a spa艣膰 w szczelin臋 skaln膮. Mruwa machn膮艂 r臋k膮 na kamere i bohatersko poprowadzi艂 kurs do ko艅ca. Po wyj艣ciu z wody czeka艂a na nas mi艂a niespodzianka – jaki艣 nurek znalaz艂 kamer臋 na dnie i odda艂 zgub臋! 馃榾