Przepisane przez
maczek w Sierpień 18, 2011 o 3:33 pm
Nasza plażowa ekipa zmieniła dziś miejsce plażowania
i nie dali nam znać gdzie są, więc po 10 minutach łażenia i szukania (z pełnym wózkiem pod pachą to nie jest takie łatwe!) postanowiliśmy wrócić, tym bardziej że zapomnieliśmy namiocika dla Tomka i nie mieliśmy żadnej osłony przed wiatrem.
Ruszyliśmy więc z powrotem. W pewnym momencie droga leśna się rozwidlała. Po prawej dostrzegłem fragment latarni morskiej Stilo. Chwila namysłu (czy damy radę z wózkiem pod górę pełną piachu?)… Idziemy! Nie było lekko ale na szczęście droga nie była zbyt długa. Teraz odpoczywamy sobie na szczycie i korzystamy z chwili zasięgu, żeby wysłać wpis.
Za chwilę ruszamy dalej leśną drogą a później w planach mamy zobaczenie pałacu w Sasinie i pyszny domowy obiad w zajeździe Alusia.



