Wczoraj od rana przygotowywaliśmy się do wyjazdu na Święta. Początek miał być we Wrocławiu – kolacja wigilijna u jednej babci, potem u drugiej, a na koniec wyjazd do Łazisk, i trzecia wigilia (o ile żołądki na to pozwolą;)). Zapakowaliśmy naszego 13-letniego krążownika szos po brzegi i parę minut po 15:00 ruszyliśmy w drogę. Pierwsza wigilia [...]

