Lwów, dzień drugi

Tylko fotki 😉

Tylko we Lwowie…

Jestesmy we Lwowie 🙂 Miasto bardzo ladne z niezliczona iloscia zabytkow. Niestety troche zaniedbane ale ma to swoj urok. Dworzec Glowny bardzo podobny do wroclawskiego. We Lwowie trwa teraz Festiwal Pisanki, a w niedziele bedzie Wielkanoc. Na kazdym kroku stoja male kramiki ze swiatecznymi pamiatkami, jedzeniem, zabawkami, itp. itd. Juz na samym poczatku zwiedzania zaczal […]

W drodze na wschód…

Dzisiaj po pracy wsiedlismy w samochod i pojechalismy do Krakowa. Auto zostawilismy na parkingu niedaleko dworca i korzystajac z kilku godzin czasu ruszylismy na rynek. Tomkowi najbardziej podobalo sie bieganie za golebiami i bardzo chcial wskoczyc do fontanny. Na szczescie udalo sie go powstrzymac ;). Z rynku poszlismy na obiad do Babci Maliny. Jednak nie […]

Wesołych Świąt!

A tutaj taki nastrojowy klip, korelujący z tym co mamy za oknem dziś…

Białe szaleństwo ;)

W sobotę zrobiliśmy sobie jednodniowy wypad do Rybnicy Leśnej. Można powiedzieć, że tradycyjny przedwiosenny wypad na sanki, bo rok temu też byliśmy. Tym razem Tomek był bardziej ruchliwy i na sankach wytrzymał może jakieś 15 minut. Resztę czasu spędziliśmy na robieniu śladów, rzucaniu śnieżkami i lepieniu czegoś zupełnie nie przypominającego bałwana 😉 A sanki przydały […]

U(k)rojony kawał ziemi*

Dawno nic nie pisaliśmy, ale nie będę o tym pisał bo już nie raz o tym pisałem 😉 Jedziemy na wschód. Na bliski wschód. Właściwie to bardzo bliski, bo na Ukrainę a konkretnie – do Lwowa. Będzie to nasza pierwsza dłuższa przejażdżka pociągiem z Tomkiem :). Mamy nadzieję, że mu się spodoba. Start 30 kwietnia, powrót […]

Lengyelország

Przed wyjazdem z okolic Egeru pojechaliśmy jeszcze do Demjen wykąpać się w basenach termalnych. Szału nie było. Na jakimś blogu przeczytaliśmy, że w Demjen jest kameralnie i spokojnie, a było więcej ludzi niż o północy na rynku we Wrocławiu. MASAKRA. Ze wszystkich kąpielisk najbardziej podobało nam się w Egerszalók. Na dodatek zapomniałem włożyć baterię do […]

Eger

Mówi się, że wakacje są po to żeby odpocząć. My codziennie jesteśmy tak zmęczeni jakbyśmy od świtu do zmierzchu orali pole gołymi rękami ;). Dzisiaj zwiedzaliśmy Eger – starówkę, zamek i liceum z obserwatorium astronomicznym i camera obscura. Na koniec był basen w Egerze ale mniej nam się podobał niż ten w Egerszalók. Dobranoc 🙂

Hortobagy i Egerszalók

Opuściliśmy dzisiaj Abadszalók i ruszyliśmy najpierw w okolice Hortobagy. Tam przejechaliśmy się kolejką wąskotorową wzdłuż mokradeł. Po drodze widzieliśmy bawoły rzeczne, trochę inne niż te, które widzieliśmy w Chinach – bardziej włochate. Miały być też wydry ale chyba się pochowały. Za to było dużo ptaków wodnych. Niestety nasza luneta 70-200 nie dała rady, żeby uchwycić […]

Puszta czyli węgierski step

Dzisiaj zrobiliśmy sobie wycieczkę w okolicach jeziora Tisza. Byliśmy w wiosce Poroszlo gdzie podziwialiśmy zwierzęta zamieszkujące okoliczne tereny – jelenie, żółwie, kormorany, czaple, ważki, różne gatunki ryb i wiele innych. W muzeum była też specjalna sala „wodna” dla dzieci wypełniona niebieskimi piłeczkami i zielonymi poduchami, które przypominały ogromne nenufary. Tomkowi najbardziej spodobało się rzucanie piłkami […]

© 2018 SillyWalks Wszelkie prawa zastrzeżone. | Powered by WordPress
Theme created by @julienrenaux