Całą sobotę, tzn. nie całą, ale od rana… tzn. nie od rana tylko od południa, a dokładniej od około godziny 16:30 siedzimy wspólnie i kreujemy nasz blog Przeżywamy istny brainstorm czyli burzę mózgownic i trzepoczących małżowin usznych. To wszystko dla niezliczonej (w przybliżeniu ok. miliard, choć myszka skromnie koryguje, że raczej 985 milionów) rzeszy (nie [...]

